Zebraliśmy się tutaj drodzy koledzy, aby podebatować o tym, czy ubezpieczenie w ogóle może być tanie? Fakty są takie, że polisę / y trzeba mieć. Mieszkanie, samochodów, zdrowie, czasem życie. Bulimy jak za zboże. Może jednak da się mniej?
Rynek wymusza na pewnym poziomie walkę o klienta ceną. Rynek ubezpieczeniowy ma tą charakterystykę, która utrudnia takie działanie. Nie ma bowiem w tym przypadku wystandaryzowanych produktów. Każdy czymś się różni. I to coś może sporo kosztować. Zagubiony „Kowalski” ostatecznie nie wie, co jest lepsze. Kupi polisę u skuteczniejszego agenta, zapomni o sprawie, za rok przedłuży ubezpieczenie i tak to się kończy.
Na poniższym blogu powalczymy o to, żeby rynek ubezpieczeń nabrał przejrzystości. Chcemy ułatwiać podejmowanie dobrych decyzji finansowych. Sprowadzimy polisy do jednego mianownika. Spowodujemy, że ubezpieczycielom będzie trudniej skołować swoich klientów. Taki mamy cichy plan.
Tymczasem odwiedzajcie nas, komentujcie artykuły, polecajcie znajomym.